Ech i dalej coś nie tak. Udało się naprawić dół zaczęła się sypać góra, ale od początku. Zaraz po endoprotezie kiedy musiałam chodzić o kulach zaczęły się problemy z prawym nadgarstkiem. Rozpoczęły się coraz większe bóle w stawie oraz pojawiać się zaczynał przykurcz w postaci opadającej dłoni. Ból był nie do wytrzymania do tego stopnia, że nie mogłam dźwignąć pustej szklanki gdyż promieniował on aż do łokcia . Pojechaliśmy z tym do mojego ortopedy i znowu usłyszałam te słowa “Musimy Cię znów położyć na oddział”. Więcej
“Musimy Cię znów położyć na oddział”.
Marzec 16, 2010
Prywatne moja walka, nadgarstki, operacja, Prywatne, szpital 2 komentarzy
Przygoda bioderkowa, cz. II.
Luty 18, 2010
Prywatne endoproteza, moja walka, operacja, Prywatne, przygoda bioderkowa, szpital Dodaj komentarz
Operacja trwała chyba około 2,5 h. Jak już wspomniałam, byłam znieczulona tylko dolędźwiowo, więc słyszałam, co się dzieje w koło mnie. Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła. Lekarz kazał podać skalpel, ponieważ znieczulenie zaczęło działać. Kiedy rozpoczął robić nacięcie podniosłam prawą nogę do góry. Aż biedny podskoczył i krzyknął czy mnie nie bolało??! Odpowiedziałam, że nie, ale fajnie było zrobić im żarcik . Więcej
Przygoda bioderkowa, cz. I.
Luty 11, 2010
Prywatne endoproteza, moja walka, Prywatne, przygoda bioderkowa, szpital 2 komentarzy
Kiedy miałam około 19-tu lat zapisałam się w kolejkę na endoprotezę w dwóch szpitalach w Warszawie. Usłyszałam, że na taka operację czeka się co najmniej trzy lata. Ponieważ wtedy ból był do wytrzymania nie przejęłam się tym faktem, i cierpliwie czekałam na list z “zaproszeniem” na zabieg. Więcej

Najnowsze komentarze