Chyba nikt z nas nie chciałby poczuć się jak królik doświadczalny. Ja tak poczułam się dwukrotnie.

Pierwszym razem czułam się tak kiedy leżałam w Bydgoszczy.  Cały czas byłam zabierana do różnych specjalistów, przeszłam multum badań. Również wtedy miałam robioną punkcję kolana. Robiono mi prześwietlenia RTG, badano oczy, krew nawet pod kątem raka itd. itp.. Więcej