Operacja trwała chyba około 2,5 h. Jak już wspomniałam, byłam znieczulona tylko dolędźwiowo, więc słyszałam, co się dzieje w koło mnie. Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie odwaliła. Lekarz kazał podać skalpel, ponieważ znieczulenie zaczęło działać. Kiedy rozpoczął robić nacięcie podniosłam prawą nogę do góry. Aż biedny podskoczył i krzyknął czy mnie nie bolało??! Odpowiedziałam, że nie, ale fajnie było zrobić im żarcik . Więcej
Przygoda bioderkowa, cz. II.
Luty 18, 2010
Prywatne endoproteza, moja walka, operacja, Prywatne, przygoda bioderkowa, szpital Dodaj komentarz
Przygoda bioderkowa, cz. I.
Luty 11, 2010
Prywatne endoproteza, moja walka, Prywatne, przygoda bioderkowa, szpital 2 komentarzy
Kiedy miałam około 19-tu lat zapisałam się w kolejkę na endoprotezę w dwóch szpitalach w Warszawie. Usłyszałam, że na taka operację czeka się co najmniej trzy lata. Ponieważ wtedy ból był do wytrzymania nie przejęłam się tym faktem, i cierpliwie czekałam na list z “zaproszeniem” na zabieg. Więcej

Najnowsze komentarze