Na ostatnim wykładzie doktora Kubata dowiedziałam się sporo na temat zagęszczania zup oraz „starszych dzieci”. Ponieważ oba te tematy są bardzo ciekawe rozdzielę, wykład na dwa wpisy. Dzisiejszy poświęcę właśnie zupom, ze względu na reumatoidalne zapalenie stawów. A więc do rzeczy…
Na pewno większość ludzi wie, że najprostszym, i najpopularniejszym zagęszczeniem zup, czy sosów z mięs, jest mąka pszenna. Osoby, które chorują na RZS muszą jej unikać. Pewnie nie jedno z nas miałoby problem z zastąpieniem jej. Dlatego postanowiłam, że opiszę cztery sposoby na zagęszczanie potraw bez konieczności używania mąki pszennej.
Pierwsza metoda i w sumie najprostsza, to zagęszczanie zup przetartymi, ugotowanymi ziemniakami, lub warzywami. Robi się coś a’la zupa krem :-). Warto też zostawić sobie trochę nieprzetartych warzyw. Ładniej taka zupa wygląda i można coś przegryźć. Ja osobiście wolę mieć trochę warzyw w całości. Drugim plusem tej metody jest „przemycenie” warzyw dla dzieciaków, które nie bardzo chcą ich jeść.
Drugą metodą jest zagęszczenie zupy śmietana z roztrzepanym żółtkiem. Na pół szklanki śmietany dajemy 1-2 żółtka i hartujemy zupą lub sosem. Musimy pamiętać tylko o jednym, nie można doprowadzić potrawy do wrzenia, gdyż żółtka po prostu nam się zsiądą. Żółtka są bardzo odżywcze wiec polecam osobom, które potrzebują energii lub są np. po szpitalu. Organizm wtedy powinien szybciej się zregenerować.
Inna metodą może być inulina. Jest to naturalny węglowodan, nie trawiony przez ludzkie enzymy. Inulina jest pożywką dla pożytecznych bakterii jelitowych, które odpowiedzialne są za prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Do czego możemy jej użyć? Jest doskonała do zagęszczania zup oraz sosów. Po roztarciu z olejem i dowolnymi dodatkami otrzymujemy słodką pastę, którą możemy posmarować naleśniki, wafle lub pieczywo.
Sprawdza się ona także jako składnik ciasta, dodając smaku różnym domowym wypiekom – dzięki niej zyskują na teksturze i trwałości, a kruche ciastka na chrupkości. Używać możemy jej również do deserów, takich jak budyń, kisiel, galaretka czy kogiel-mogiel. Gotowana z wodą inulina zyskuje postać galaretki, a także gładkość i smarowność, dzięki czemu może częściowo zastąpić różne skrobie oraz tłuszcz – zmniejszając tym samym kaloryczność pokarmu.
Jest też dobrym stabilizatorem emulsji (na przykład majonezów) oraz piany białkowej. Można ją także dodawać do past warzywnych, twarożków, pasztetów – wszędzie tam, gdzie przyda się coś stabilizującego, zagęszczającego lub wiążącego.
Jak widać ma multum zastosowań, a przy okazji bardzo dobrze wpływa na nasze jelita, które są odpowiedzialne za nasz organizm.
Ostatnią metodą jest zagęszczanie przez żółtą brukiew. Jest to dwuletnia roślina, która jest prosta w uprawie, jak i przechowywaniu. Warzywo to zawiera w sobie dużo witamin oraz soli mineralnych. Niestety te warzywo często jest niedoceniane przez ludzi, a to wielki błąd.
Do właściwości brukwi zalicza się:
- Pomocna przy chorobach skóry
- Wzmacnia włosy
- Zaleca się osobom otyłym gdyż jest bardzo syta
- Jest świetnym lekiem na choroby wątroby
- Ma właściwości antyrakowe ponieważ zawiera glukozynolaty.
Brukiew można jadać surową, gotowana, pieczoną. Chorym na wątrobę zaleca się jedzenie zupy z brukwi np. z dodatkiem fasoli i ziemniaków. Tak więc można gotować sobie zupę lub zagęszczać sobie ugotowaną przetarta brukwią sosy, lub inne zupy.
Teraz widać, że nie trzeba się ograniczać tylko do jednej metody zagęszczania swoich potraw. Można zrobić to w prosty sposób, a zarazem zdrowo.
Dla bardzo zainteresowanych, tutaj znajduje się przepis na zupę z brukwi. Życzę smacznego! :-)

lip 28, 2010 @ 15:19:58
Hm, zaintrygowałaś mnie tą brukwią ;) Ostatnio odkrywam różne nowe jarzynki (moje ostatnie to ciecierzyca i imbir :) ale brukwi nigdy nigdzie nie widziałam. Muszę zrobić małe dochodzenie w okolicznych sklepach ;)
cze 24, 2011 @ 12:38:59
Mam wielką prośbę.Proszę się odezwać na ten numer ,który podałem lub w inny sposób.Mam bardzo ciężko chorą żonę Jadwigę,jest po usunięciu nerki oraz są przeżuty .Ma problemy od dłuższego czasu z zaparciami.Proszę mi powiedzieć,czy można w sklepach np.kupić sok z brukwi i gdzie ?Obecnie żona jest w szpitalu we Wrocławiu – onkologia – jest to szpital wojskowy.Jest żle.Szukam pomocy już wszędzie.Koleżanka poleciła suplement ,który sama stosowała o nazwie ALVEO,jest to podobno środek ,który oczyszcza organizm i wzmacnia,może Pani coś mi więcej powiedzieć?.Ja szukam jakiś metod(lekarze onkolodzy też)na podtrzymanie życia mojej żony 69 lat.Dystrybutorem ALVEO jest Akuna Polska z Katowic,a producentem jest firma z Kanady.
(dane kontaktowe usunięte)